piątek, 15 kwietnia 2016

Od Saki CD Erverio- 1



Chodziłam po watasze patrząc tylko na swoje przednie łapy i nagle wpadłam na wilka. To była jak to ja mówię- Erv
-Hey- przywitałam się z udawanym uśmiechem, lubię bardzo Erv, ale rzadko się uśmiecham bez przymusu
-Cześć- odpowiedziała
-Może się przejdziemy?- zaproponowałam
-Czemu nie- uśmiechnęła się
Tak więc wybrałyśmy się na wycieczkę na spacer. Łaziłyśmy po jakimś lesie. Było miło, ale cóż. Nic nie trwa wiecznie... Ja już coś o tym wiem... Zagwizdałam i przybyła do mnie moja towarzyszka (na zdjęciu widać że jest dość mała, ale tak naprawdę w wielkości jest podobna do konia) Naomi
-Chodź Nami- powiedziałam
-Już idziesz?- zapytała Erv
-Taa... A co?- odpowiedziałam pytaniem, na pytanie
-A nic- uśmiechnęła się- pa
Wskoczyłam na Nami i pognałam do portalu do świata ludzi
-Iść czy nie? Nami, jak sądzisz?- zapytałam mojego zwierzaka
-N-n-nie wi-i-i-em- Nami jąkając się, bo dopiero uczyła się mówić po naszemu, odpowiedziała
-Oj Nami, Nami- pogłaskałam ją delikatnie łapą
Zeskoczyłam z mojej towarzyszki i podeszłam do portalu
-Czemu nie- powiedziałam i wskoczyłam do niego
Jak dawno tu nie byłam- pomyślałam. Udałam się do mojej willi. Po krótkim przejściu doszłam do willi. Tak wyglądam ja jako człowiek:
Otworzyłam drzwi willi i weszłam do środka. Było pusto, ciemno i... głośno? Pobiegłam za dobiegającym z mojej sypialni dźwiękiem i zobaczyłam Nami
-Mała, nie strasz mnie- powiedziałam do niej
Nami w świecie ludzi nie mogła wydobyć słowa, niestety. Położyłam się na łóżku, ściągnęłam kokardę i tak leżałam. Nie miałam na nic ochoty, nagle usłyszałam czyjś głos
-Halo?? Jest tu kto? Halo??- ktoś od strony wejścia, chyba mężczyzna zaczął krzyczeć
-Cholera... Nie zamknęłam drzwi- powiedziałam sama do siebie
Stanęłam przed lustrem na nowo zawiązałam kokardę i poszłam w stronę drzwi wejściowych
-Dzień dobry, zapomniałam zamknąć drzwi- uśmiechnęłam się w stronę mężczyzny
-Dzień dobry, przepraszam za to wejście, ale rzadko widuje się otwarte na rozcież drzwi do takiej willi- odpowiedział uśmiechem
Po chwili rozmowy powiedział że musi iść i się zmył. Wróciłam do poprzedniego zajęcia- leżenia na łóżku. 
~~~
Po 3 godzinach leżenia w łóżku wróciłam do watahy. Znowu trafiłam na Erv.

Erverio?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz